|
Blog > Komentarze do wpisu
tajskie wariacje na wakacje
Tajskie wariacje na wakacje, wersja zupna. Na ostrrro, ale inaczej. Po pierwsze ostry jest makaron a nie zupa, a po drugie po europejsku, czyli z mlekiem kokosowym. Nie znam się, ale doczytałam, że zupy tajskie klasycznie powinny być podawane "na czysto" albo z kilkoma łyżkami mleka krowiego. Więc dziś mała wariacja na temat główny, czyli
Zupa Tom Yum składniki: 1l rosołu 200 ml mleka kokosowego 4-5 pieczarek/grzybów shiitake 1 szklanka mrożonego lub świeżego groszku 0,5 czerwonej cebuli w piórkach 4 łyżki oleju lub masła ghee 250 g szarych krewetek - ja używam black tiger, bo są największe i najlepiej wygladają - no co, oczami też się je :) pasta tom yum (1 łyżka przecieru pomidorowego+1 łyżka sosu rybnego+2 ząbki czosnku+małe chili bez pestek+6 listków kaffiru lub 0,5 łyżeczki mielonych+2 łyżeczki startego imbiru+0,5 łyżeczki kurkumy+1 łyżeczka startego galangalu----zmiksować z 0,5 l rosołu) przyprawy do makaronu (0,5 łyżeczki kuminu+0,5 łyżeczki zmiksowanego chili) sok z limonki do smaku, kolendra do dekoracji makaron sojowy/ryż/ziemniaki - kto co lubi jako dodatek wykonanie: W garnku rozgrzać olej/masło ghee i wrzucić cebulę. Smażyć ok 10 minut, aż zrobi się przezroczysta, dodać pastę tom yum, zmiksować (żeby cebula się nie pałętała po garnku). Dodać resztę rosołu i mleko kokosowe, gotować 10 minut. W tym czasie w osobnym rondlu, na odrobinie oleju podsmażyć pieczarki (lub wczesniej namoczone grzyby shiitake) przez 3 minuty . Dodać groszek, smażyć kolejne 2 minuty, wrzucić do zupy. Wrzucić krewetki, trzymać zupę na palniku, aż krewetki zrobią się różowe. Wcisnąć sok z połowy limonki, podawać z gałązką kolendry. Makaron sojowy zalać wodą (ja używam nie nitek tylko grubych wstążek, które trzeba chwilkę pogotować) i poczekać, aż się zrobi ;) Na rozgrzaną patelnię dodać przyprawy, wrzucić ugotowany makaron, podrzucać przez 2 minuty, aż cały przejdzie smakiem i zapachem. triki : Masło ghee to po prostu masło klarowane - mój sposób: na małym ogniu ustawiam duży garnek z gotującą wodą, wkładam mniejszy z masłem (zazwyczaj robię całą porcję, czyli 300g) i trzymam poł godziny. Masło się klaruje, czyli wszystko co niepotrzebne zbiera się w formie kożucha na górze - sciągam to coś, przesączam resztę przez gazę, czekam aż się odstoi i przelewam jeszcze raz uważając, zeby nie przelać osadu, który się wytrącił na dnie. Zamiast sosu rybnego można użyć sojowego, a kolendrę zastąpić natką pieruszki. czwartek, 16 czerwca 2011, zyczebyjesc
|